piątek, 31 maja 2013

Idzie kolejne... nowe...

W sumie tak ostatecznie to jeszcze nie wiadomo... umowy nie mam, ino list intencyjny... życie trochę mnie niby nauczyło żeby cieszyć się czymś dopiero jak się już to ma ale jakoś tak mi na myśl przyszło żeby się z tego wypluć... Myszy już dawno się wyplułem i to wszystko nie jest takie proste ale zdaje się, że dobre... Od lipca będę się zagnieżdżać w Karkowie. 18 lat przeżyłem w Stolycy i teraz przyszedł czas na coś nowego. W sumie trochę przypadkiem ale też nie do końca - kwestia wcześniejszych doświadczeń też okazuje się mieć czasem aż tak istotne znaczenie... Cieszę się, smutno mi też trochę, że Mysz zostanie sam na tzw. tydzień roboczy ale wszystko razem do kupy chyba wychodzi dobrze. Jak nie spróbuję to się nie przekonam... W środę jadę oglądać mieszkania do wynajęcia. No ciekaw jestem tego wszystkiego, co to z tego będzie...

4 komentarze:

czorttom pisze...

Okrzepliście drogi Panie? W nowym miejscu oczywiście. Sweet best

Bart pisze...

Ano trochu tak! :)

Bart pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
czorttom pisze...

Cieszę się zatem. Trzymam kciuki choć szkoda,że blog uciekł.