wtorek, 29 czerwca 2010

Pojebanie zmysłów

Tak... W końcu się zdecydowałem przyznać jakiego pojebania doznałem...
Od piątku, 18 czerwca 2010 roku (chyba dobrze zapamiętam tę datę) nie palę fajek!
W życiu tyle czasu nie nie paliłem!
Wymyśliliśmy sobie razem z Arkiem, że się tak masakrycznie wygłupimy. No i się wygłupiamy dalej...
W sumie fajne jest to, że jakby cała ta sytuacja nie powoduje jakiegoś szczególnego ciśnienia. Zarzekanie się, że w każdej chwili mogę przecież wrócić do palenia i nic się wybitnego nie stanie, bo w zasadzie to jakby nic się nie zmieni powoduje, że jakoś jest mi z tym dobrze.

No ciekaw jestem co to z tego będzie... Oj bardzo jestem ciekaw!

Brak komentarzy: