środa, 9 czerwca 2010

O poczwarach teraz będzie...

Takie ło straszne mi pod oknem wyje, tłucze i w ogóle gwałci mnie w uszy a to już po 23:00...
Jakoś wytrzymie... zacisnę zęby na poduszce ale wytrzymie...


Dobrze, że chociaż młota pneumatycznego już nie ma... :/

Brak komentarzy: