środa, 12 maja 2010

Chyba se pierdolnę dział dotyczący interpretacji wyników morfologii krwi...

No ja nie wiem co to za cuda mi wypisują na tych wynikach jak tego kurwa nawet google nie chcą powiedzieć... No i mierzi mnie to, że muszę czekać do wizyty u lekarza żeby się dowiedzieć, że nie ma co się przejmować. No ale ja chcę wiedzieć czym się nie ma co przejmować... Hmmm...

Brak komentarzy: