sobota, 24 kwietnia 2010

Pierwszy klient

Tada! Po raz pierwszy zostałem pierwszym klientem w sklepiku u szefowej! Tada!
Jeżu! Dziadzieję na starość normalnie. Jak tak przekupa nawijam z kobietami ze sklepu o dupie maryni... Co gorsze, bardzo to lubię... :P

Wczoraj dostałem od szefowej ciacho. Kupując pączka i drożdżówkę powiedziałem, że się muszę podtuczyć... No to dostałem! Prawie 400 gramowy kawałek ciacha i to w gratisie! (Paczka fajek dla oddania skali zjawiska...)


A propos jeżyków - ale na fb widziałem zajebiaszczego malutkiego jeżyka! Jeju jaki śliczniutki! Z takimi uszami wielkimi! :P

Brak komentarzy: