wtorek, 24 listopada 2009

Jedyna taka 'kawa' na świecie!

Spotyka się dwoje ludzi.
Zaczyna się od kawy. No tak się składa, że z kawy wychodzi browar... :-P
Nie jest cytowana regułka tudzież odczytywana inna lista pytań z cyklu czym się zajmujesz?, jakie masz zainteresowania?, itp., itd.
Jest luźna rozmowa i od razu zaczyna iskrzyć. Czujesz coś w głosie, widzisz Jego mimikę, reakcje na swoje słowa, jak również ruchy i gesty, gdy słowa wypowiada TA druga osoba. Widzisz, że Człowiek nie ma adhd, widzisz w Jego twarzy pragnienia. W Jego oczach jest ból i jednocześnie jakiś błysk. Widzisz, że cię słucha i ucieka czasem wzrokiem z niepewności, może lekkiego zawstydzenia. Z tego co mówi wiesz, że jest szczery i otwarty. O sobie możesz powiedzieć dokładnie to samo.
To nic, że kawa jest w innej miejscowości. Zaplanowałeś sobie powrót do domu tak, żeby się nie narzucać. Chciałeś, aby kawa była kawą, chwilą relaksu. Nie nastawiałeś się na nic poza sympatycznym, spokojnym spotkaniem dwojga ludzi.
Cieszysz się jak głupi, gdy nieśmiało w końcu udaje się porozumieć i ustalić, że może jednak wrócisz do domu tym późniejszym busem. Już wiesz, że to nie jest zwykłe spotkanie. Chcesz Go dotknąć, choćby musnąć. Siedzisz w barze, gdy On podchodząc do stolika i mijając Cię, dotyka twojego ramienia. Nie możesz już zapomnieć tego uczucia, które się pojawiło w tym ułamku sekundy...
Wiesz, że za chwilę będziesz musiał wracać do domu. Pragniesz znów Go zobaczyć, usłyszeć, dotknąć. Żegnając się ściskasz jego dłoń, niepewnie przesuwając palce w kierunku jego nadgarstka. Boisz się mimo wszystko, że nawet tak skromny znak zostanie odebrany jako zbyt bezpośrednie wyrażenie tego co czujesz.
Wracasz do domu pełen pięknych myśli i nawet nie zauważasz kiedy minęła Ci podróż...

Śnisz na jawie...

1 komentarz:

Raul pisze...

:))))))))