sobota, 21 listopada 2009

Ja generalnie jestem za kobitkami ale bez przegięć

Usłyszałem w radio, że dzisiaj organizowana jest akcja zbierania podpisów pod projektem ustawy zmieniającej ordynację wyborczą, która to akcja organizowana jest, jak również sam projekt ustawy został opracowany przez Kongres Kobiet.

No i tak se otworzyłem projekt ustawy, nie? No.
Otworzyłem ordynację wyborczą też, a co!

No to jadziem...

Zmiana #1:
Proponuje się dodanie zapisu Liczba kobiet na liście okręgowej nie może być mniejsza niż liczba mężczyzn, który to dotyczy oczywiście zgłaszania kandydatów.

No to jakiś dowcip, prawda? Ja naprawdę nie mam nic naprzeciwko żeby kobitek było więcej ale to... jak by to powiedzieć, ten tego... DO ROBOTY BABSZTYLE! Nie ma gwarancji! Ustawa nie jest seksistowska i kurwa nie preferuje żadnej z płci. No trzeba być naprawdę zdrowo pierdolniętym żeby biedny motłoch, i tak już zmanipulowany niemal do granic możliwości, zmanipulować jeszcze bardziej!
O ja żesz!!!

Zmiana #2:
Naturalna konsekwencja zmiany #1, więc nie komentuję.

Zmiana #3:
w art. 98 po ust. 2 dodaje się ust. 2 a w brzmieniu:

„2a. Liczba kobiet na liście nie może być mniejsza niż liczba mężczyzn. Zasady tej nie stosuje się w przypadku wyborów uzupełniających do rady w gminie liczącej do 20.000 mieszkańców.”.

Jebło kogoś tak samo jak w zmianie # 1...

Zmiana # 4
No to samo co wcześniej.

Zmiana #5:
Konsekwencja #4. Bez uwag.

Z całym szacunkiem ale uzasadnienia już nie czytałem bo nie chcę się denerwować o 7:33 rano w Polsce...

Smutne, bo jakby wygląda mi to na pójście po prostu na łatwiznę. Ja już nie chcę myśleć o tym co by było, gdyby autorzy tego projektu nie daj bóg dostali się do parlamentu jakiego albo jeszcze gdzie indziej... Oł żesz fak!

A tak chciałem zrobić babkom dobrze i się nawet pod tym podpisać ale nie tędy droga moje panie. Sorka!

Apdejt 07:59
No żesz jak jeszcze raz reklamę w wykonaniu Kryśki Jandy usłyszałem i ten muzyczny podkład, który kojarzy mi się z widokiem błagającej o połechtanie za uszkiem psiej mordy z wielkimi oczami, to wkurwa jakiegoś zaliczam no! To jest pierdolona zasadzka i manipulacja! No i Violletta mi się przypomniała, która by tu jakiś zajebiaszczy tekst zapewne zapodała, nie tam w stylu, że grubymi nićmi szyte... :-P
Zmieniam stację, bo mnie będą wkurwiać all-day-long!

Brak komentarzy: