sobota, 12 września 2009

Niemożliwość

Oglądam właśnie program Mam talent. Przed chwilą pokazali kolesia co gra na prosiaku - akordeonie znaczy się... Aż się poryczałem. A poryczałem się z tego powodu, że ktoś, kto potrafi coś takiego, człowiek z taką pasją, musi występować w takim programie, bo nikt go do tej pory nie dostrzegł. Po prostu smutna prawda... Pomijam już fakt, że jak dla mnie, to jest to typ najprzystojnejszego faceta... :-P

2 komentarze:

Czorttom pisze...

Oj zgadzam się zgadzam - największa beznadzieja to właśnie to, że ludzie utalentowani muszą stawać razem z cudakami bo nie ma u nas prawie żadnej innej możliwości. Podzielam Pana uwagę odnośnie akordeonisty.
Boski.

Bart pisze...

No to mniodzio! :-P