piątek, 28 sierpnia 2009

Ach ta szefowa!

Polazłem przed chwilą na dół do szefowej po kartony do spakowania się w nie. Szefowa, to szefowa sklepu spożywczego na dole w bloku. Tak miła i sympatyczna osoba, że aż po prostu brak słów. Gdy jej powiedziałem z jakiego powodu się przeprowadzam, to chyba jako jedyna osoba zareagowała naprawdę szczerze i muszę powiedzieć, że w tym wszystkim jej chyba najbardziej mi będzie brakować. Tego nieustannego uśmiechu, dowcipu, podejścia do klienta... Naprawdę cudna persona!

Brak komentarzy: