wtorek, 9 czerwca 2009

Samooczyszczenie

Niczym czyszczenie, raczej samoczyszczenie matrycy w aparacie fotograficznym...

Myślałem o tym od jakiegoś już czasu. Nie wiedziałem jak się do tego zabrać, bo ani we mnie złości, ani żalu, ani innych negatywnych emocji. Żeby było ciekawiej, smutku, który gdzieś tam jednak tkwi, nie postrzegam jako negatywne zjawisko ale o tym, to może innym razem.

Paweł...
Zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Jedną z największych moich zmor jest to, że mówię co myślę. Czasami się powstrzymuję. Czasami nie dopowiadam. Są to jednak sytuacje, kiedy niedopowiedzenie jest jak najbardziej pożądane. Oczywiście nie zawsze nie dopowiadam. Czasami, gdy byłoby to nawet wskazane, zdarza się, że jakoś mi to nie wychodzi...
Dodatkowo, odkąd pamiętam miałem ciągoty do tego by być prawdomównym. Osoba, która choć trochę mnie zna, od razu wyczuje jeśli spróbuję skłamać. Jestem przekonany, że wyczuwa, gdy tylko nie dopowiadam. :-)

Pawle, dziękuję za to kim jesteś, jaki jesteś. Cenię Cię tym bardziej, że wiesz, to co już wiesz. Tym bardziej, że odnalazłeś się w sytuacji i mimo wszystko pozostałeś.
Jesteś wyjątkowy i życzę Ci abyś takim pozostał.

Cieszę się, że jesteś i mam nadzieję, że pozostaniesz.

Brak komentarzy: