piątek, 12 czerwca 2009

Laptok is dead

Mój laptok's gone dead... The light in it's eyes has faded away...
Dziś w robocie musiałem podłączyć mu zewnętrzny wizualizator.
Teraz klikam z jakiegoś zastępczego wieśka. Mimo, że mój laptok stary i gruchoczący, to jednak się przyzwyczaiłem. Maksymalną rozdzielczość miał 1024x768, ale wiem jak się na nim obchodzić ze zdjęciami, no i w ogóle, się przyzwyczaiłem.
Do tego to nawet mychy zapomniałem z fabryki zabrać i nic nie idzie zrobić tym touch padem...
Dziś więc jest bez wizualizacji.
No i zimno okropnie jest... Wszystkie członki marzną... Brrryyyyyyy... Mister Łiskers sobie nawet ścierę do garów zaadoptował na cele kocykowo-okryciowe, no ale nie mam jak zdjęcia wrzucić, bo w czym ja je obrobię? Buuu...
I tak cały weekend i nie wiadomo ile jeszcze potem... Buuuuu....!

Brak komentarzy: