piątek, 1 maja 2009

Uderz człowieku w stół

Onet donosi - WHO zrezygnowała z określenia świńska grypa.

(...)Rzecznik przyznał, że na zmianę nazwy zdecydowano się, gdyż sektor rolny i oenzetowska organizacja ds. wyżywienia z niepokojem wskazywały, iż nazwa "świńska grypa" wprowadza konsumentów w błąd i niepotrzebnie prowokuje niektóre kraje do wybijania trzody chlewnej; wyrżnięcie wszystkich świń nakazały w środę władze Egiptu.(...)

Oj, jakie te niektóre kraje biedne! Takie bezbronne... Nic tylko siebie zarżnąć a nie te biedne świnki...

Termometr mi donosi, że mam 36.2 C. No lepiej to niż 38.8, no ale bez pierd!

A propos... Na Wikipedii się chwalą, że ludności świata przybywa... Biedna ta przyroda, której już się najwyraźniej pomysły kończą, bo czymże jest liczba 154 osobo-ofiar wobec 6 706 993 152?!

(...)Obecną falę zachorowań wywołuje nieznany dotąd szczep wirusa, zawierający DNA wirusów grypy świńskiej, ludzkiej i ptasiej. Ci, którzy są przeciwni "świńskiej grypie", zwracają uwagę, że u świń nie stwierdzono dotąd tego szczepu.(...)

No prawdziwe TSUNAMI!

No i ciekawostka DROPSA. To skąd określenie świńska, skoro nie stwierdzono jej u świnek? No paranoja jaka!?

Brak komentarzy: