poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Życzliwe dusze

Dziś jakiś niesamowity dzień nastał!
Pierwsze wydarzenie: okolice godz. 9 rano. Miejsce akcji: przystanek autobusowy Norblin. Zatrzymuje się samochód. Jakieś dziwne uczucie. Miałem słuchawki na uchach i nie wiem czy jakieś dźwięki były ale człowiek nie dał za wygraną. Otworzył drzwi od strony pasażera coby mi zamachać bo ślepo-głuchy byłem. Człowiek pracujący w tym samym budynku co ja, postanowił się zatrzymać i mnie zabrać, bo doszedł do wniosku, że znajoma gęba, to co ma tak sama na przystanku stać. Ale mi się miło zrobiło! Jak 14 lat w tym mieście jestem, tak pierwszy raz mi się coś takiego przytrafiło. Człowiek nawet w mojej firmie nie pracuje.

Event no 2: msg na gg o treści - http://www.startrekmovie.com/
Premiera tuż, tuż!
Łoto linka do łoneta: łonetlinka

Brak komentarzy: