niedziela, 8 marca 2009

Wspominek

Już tak mam, że często dosłownie interpretuję teksty piosenek, przypisując znaczenie ich autorom, no i sobie rzecz jasna!
Kiedyś o tej pani mówiłem głupia cipa. O sobie wtedy pewnie mógłbym spokojnie powiedzieć głupi chuj.
Chociaż nie, nigdy nie byłem złośliwy, czy wredny. Wrażliwy to tak, a konsekwencje wrażliwości potrafią dać nieźle w kość.
W każdym razie z czasem Agnieszka Ch. zasłużyła na mój szacunek i dziś naprawdę ją lubię. Została w niej ta zadziorność, ale już się nie miota. Najwyraźniej zdała sobie sprawę, że szkoda jej energii, i lepiej ją spożytkuje kierunkując swoje emocje a nie rozpierdzielając je wszędzie, często raniąc tych, o których nawet nie pomyślała.
Jestem pewien, że dzisiaj słowa tej piosenki mają dla tej pani zupełnie inne znaczenie niż kiedy je śpiewała po raz pierwszy. Dziś prawdopodobnie powiedziałaby, że było warto, tak jak ja to mogę powiedzieć o sobie, i chyba już zawsze tak właśnie będę myślał.

Fajne! Naprawdę fajne!

No i pani jest moją rówieśnicą jeśli chodzi o rocznik i nawet dzień urodzenia też! Ciekawe... Tylko miesiąc jakby pół roku wcześniejszy...



Tą pomarańczową obwódkę jednak zmieniłem na szarą bo nie pasi mi. Nie mogę się do niej przekonać. Tym razem oranżowe barwy nie podchodzą, mimo, że kocham ten kolor.

Brak komentarzy: