niedziela, 8 lutego 2009

LHC restart

Wychodzi na to, że pierwotny termin odpalenia 'rwącej się do jazdy maszyny' przesunie się aż o blisko dwa lata. No ale kto by się spieszył?

Wciąż jest ciekawy wątek tych czarnych dziur. Dlaczego ludzie się tak tym przejmują? No ja myślę, że kto jak kto, ale ktoś, kto z premedytacją chce takiego micro black hole'a wyhodować, to chyba wziął co nieco faktów pod rozwagę i jakiego case'a popełnił, z symulacjami włącznie.

W każdym razie jakoś mi się wierzyć nie chce, że ustrojstwo za 5, 100, czy 1000 miliardów euro, potrafiłoby zniszczyć planetę... Póki co jesteśmy prymitywne dziadki, i kurwa 'na benzynie' w przestrzeń latamy.
Poza tym, jeśli nas wessie, to co nam za różnica? ;-)
Still, I think it was worth the damn thing!

A to mnie ubawiło. Przy okazji wyszperałem w niejakim miejskim słowniku slangu i mowy potocznej...

zamienić się z chujem na łby
zrobić coś głupiego, bezsensownego
być idiotą, głupkiem.

-poszli na dwór, a przecież pada.
-chyba się z chujem na łby pozamieniali.

Brak komentarzy: