niedziela, 25 stycznia 2009

Z cyklu... nawet nie chce mi się myśleć...

No normalnie tego nie robię ale nie wytrzymałem...
Skurwysyn ze mnie!

Zagadał do mnie koleś na gg. Fragment tej, jakże wylewnej, rozmowy poniżej...

Ja 0:32:47
Wiesz, strzelasz pytaniami jak z armaty. :) Nie nadążam z odpowiedziami.

On 0:33:18
;)

On
0:33:32
NIECIERPLIWY JESTEM

Ja 0:33:36
Jeśli facet jest straszliwie interesujący w sensie umysłu, tego kim tak naprawdę jest, to fizyczność zaczyna mieć zupełnie inne znaczenie.

Ja 0:33:49
Byłem w związku.

On 0:33:57
i?

On 0:34:47
ja tez i lipa

Ja 0:35:38
Ale wiesz co, co prawda nie mam jednego typu faceta ale nie przypadniemy sobie wzajemnie do gustu jeśli chodzi o wygląd.

On 0:35:55
czemu?

Ja 0:36:15
No nie wiem. Po prostu patrzę i widzę.

Ja 0:36:35
Nie lubię ściemniać.

On 0:36:39
ja nie twoj typ?

Ja
0:36:47
No nie.

On 0:36:57
czemu?

On 0:37:01
ja meski dres

Ja 0:37:30
Nie wiem jak mam to opisać.

Ja 0:37:41
Po prostu nie trybi i tyle.

On 0:37:42
wal smialo

Ja 0:37:58
Czy ja się muszę dalej nad tym zastanawiać. Czy to coś zmieni?

On 0:38:06
zagadalem bo myslalem ze jestes sneack-dres sox fetysz-myle sie?

Ja 0:38:35
No nie jestem. ;)

On 0:38:47
;(

No ale trzeba przyznać, że koleś przyjął na klatę kosza jak należy!
I żeby nie było ale ja miłości do bliźniego jak nie do siebie samego nie ślubowałem.
Czy ja już kiedyś wspominałem, że otwartą jednostką jestem? :-)))))))))))))

Brak komentarzy: