sobota, 17 stycznia 2009

No kurwa!

Doobejrzałem w końcu Atlantis... No i chce się powiedzieć jedynie, że ostatnie dwa odcinki to można by porównać do ekspresowego ruchania, gdzie nawet nie ma czasu na emocje, na rozkoszowanie się chwilą. Załatwić sprawę i po krzyku.
Niedosyt pozostaje...

MGM planuje na jesień br. zlounchować SG Universe. Może i dobrze, że to nie spinning off. Po takim zakończeniu Atlatnisa... Kurczaki! Toż to można było jeszcze ładnych parę sezonów rozkręcić na bazie motywu nawracania na Earth w celu jej obrony i zapewnienia bezpieczeństwa po wsze czasy! Mr President should be very proud and happy! Finally he's got a real piece of technology around the house...

Tymczasem niecałe 4 miechy do Star Trekowego filmidła. Ciekawe co tym razem zapodadzą...

Miłego sobotniego poranka. Miłość dnia dzisiejszego rozpoczniemy od porannej dogrywki z podusią i kołderką. :-D

Brak komentarzy: