czwartek, 8 stycznia 2009

Let's not supress out feelings

Taki apel i nie apel.
Myślę, że jest to coś, czym mogę się podzielić, jako coś, może nie tyle mądrego, co wynikającego z moich doświadczeń.
Tak siedzę i dumam a powinienem iść spać bo jutro nieregulaminowa pobudka o 6:00.

Czasem niektórzy ludzie, ja siebie też muszę do tego grona zaliczyć, jako, że w przeszłości tak czyniłem, tłumią w sobie pewne sprawy. Wzięło mi się to z konkretnego powodu ale nie o tym tu chcę powiedzieć. Są takie sytuacje w życiu, że budujemy pewną rzeczywistość wokół, lub raczej na podstawie fałszywego założenia. Wiemy o tym od samego początku lecz mimo to, chcąc prawdopodobnie szybciej osiągnąć coś co nam się wydaje, że da nam szczęście, tłumimy to w sobie, spychamy do podświadomości o ile wcześniej było nam to wiadome. O ile ktoś coś buduje z rozmysłem, to było w którymś momencie świadome. Ignorujemy to czego albo nie rozumiemy, albo wymaga od nas wysiłku a czasu przecież brak. Z różnych przyczyn wydaje nam się, że czasu brak, chociaż wcale tak nie jest. Każdy to udowodni na przykładzie dowolnego projektu. Choćby to miał być projekt polegający na zakupie kurwa suszarki do włosów - właśnie, chciałbym mieć suszarkę...
Idąc tak dalej przez życie cały czas czujemy, że coś jest nie tak - czasem słabiej a czasem mocniej. Czasem zapominamy o tym z jakiego powodu czujemy jakieś coś dziwnego, wówczas szczerze współczuję.
Nie będę pytał po co, bo właściwie już na to odpowiedziałem wcześniej. Istotne jest to, że po prostu nie warto. Nie warto budować czegokolwiek na lichych fundamentach. Toż to całe normy zostały stworzone dla konstrukcji różnego rodzaju od wiaty po kurwa drapacze chmur i mosty. Tak samo jest z tym co kto sobie układa w głowie. Pewne zasady są wspólne i identyczne u wszystkich ludzi.
Wiem, zakręcenie gadam ale nie mogę wprost na przykładzie o tym powiedzieć dopóki się nie pierdolnie to, co ja dziś wiem, że się pierdolnie. No ale ojca przecież dzieci robić uczył nie będę a właściwie to chodzi o matkę...

Ok. Oczy mnie szczypią... Mieszkanko się ogrzewa po hiperwentylacji przed snem... Gołodupcew idzie spać. ;-)

Pawiany na ściany, ryby na niby, rak byle jak a żyrafy to standardowo już do szafy.
Sweet dreams world!

10 komentarzy:

Czort pisze...

A co będzie jak jednak nie pierdolnie...może wtedy będzie prawdziwa zagwozdka ;-)Waćpanie Pesymisto

Bart pisze...

Nie widzę za bardzo takiej opcji ale nawet jeśli, to nic nie będzie. Ot tyle, że statystyka się lekko zmieni i może dalsze wnioski wyciągnę. ;-)
A w tym przypadku pesymizm nie ma nic do rzeczy. Tu chodzi o ocenę i analizą posiadanych informacji. :-)

c pisze...

A może Waćpan chodzi właśnie o zaprzestanie analizy i liczenia i poddanie się biegowi rzeczy...

Bart pisze...

Na rzeczoną sytuację nie mam najmniejszego wpływu i boga chwalić!

Czort pisze...

To może po prostu się tym zajmować - szkoda energii - poświęć ją Waćpan na to co możesz Pan zmienić.
Ciepłej nocki

Bart pisze...

No kiedy ja się tym nie zajmuję. Właśnie powiedziałem, że nie mam na to wpływu a zastanowiłem się tylko i tyle.
To, że o tym piszę to inna bajka. Gdybym miał analizować czy to co tu nawypisywałem ma albo nie ma jakąkolwiek wartość, to lepiej od razu wszystko w diabły (czortów nie obrażając) wysiepać. ;-)
Naprawdę jeśli się komuś nie podoba to nie musi czytać. ;-)
A co ja psze Pana robię ze swoim czasem i energią to już jakby w mojej decyzyjności pozostaje. ;-)

Miłej nocki!

Czort pisze...

Clear 800 V bummm we catch him - very good lesson for me. Many thanks.
Warm regards & sweet dreams to you BART.

Bart pisze...

:-)))))))

Nite nite Mr Czort! ;-)

Czort pisze...

Nite nite = nocka? Mr Czort! ;-) _ please; please - more clear Mr BART

Bart pisze...

Claro! ;-)
Tak jest!
Dokładnie tak!
Jak najbardziej!

Kolorowych! :-))))))