niedziela, 25 stycznia 2009

Bartoszowej logiki ciąg dalszy...

No ciekawe czy za 5-10-15 lat dalej będzie ci się tak Bartoszu chciało kombinować...

Nie polecam wpierdalania z wieczora połowy opakowania Merci (ekwiwalent dwóch tabliczek czekolady), po czym poprawienia drugą połową następnego ranka. Mimo, iż to czysta rozkosz, to jednak sranie potem jest nie do opisania!
Przepraszam za skojarzenie, ale kurwa kobity rodźcie dzieci przez cesarkę!
Ciekawe jak gatunek ludzki by wyewoluował, gdyby tak kobiety rodziły wyłącznie przez cesarkę...
Po dokonaniu czynności jakże zasadniczej w życiu każdego żyjącego stworzenia, zamiast udać się na dogrywkę do łóżka, wzięło mnie i naszło mycie umywalki, kibla, włącznie z demontażem deski - nie! Nie do prasowania!
No i aż naszła mnie ochota na kawkę ale już powoli mnie zmaga sen. W końcu spałem jakieś 4 godziny...

Poczytałem trochę postów z różnych blogów no i świat się kręci. Jedni zmierzają w kierunku długotrwałej emigracji, inni pieklą się na otoczenie, jeszcze inni pozorują, że są kimś kim nie są. Znaczy się wszystko w normie.

A właśnie! Zanim pójdę spać to jeszcze trzasnę fotę daktylowemu podrostkowi. To jest imponujące!

Brak komentarzy: