sobota, 13 grudnia 2008

September night

Tak sobie włączyłem albuma Stars by Reamonn i mnie się tyle na raz rzeczy przypomniało...
Ta piosenka to już chyba zawsze mi się będzie kojarzyć z jedną z wrześniowych, zimnych jak diabli, nocy a.d. 2007. Bezchmurne niebo, ciemnica jak w dupie, pełno gwiazd, bujające się siedzisko jakieś w ogrodzie na rodzinnych włościach... Początek rewolucji tzw. umysłowej. Piękna sprawa!
Reamonn - Beautiful Sky - 08 - Promised Land

Brak komentarzy: