sobota, 20 grudnia 2008

Rośnij duży okrąglutki...

Baby rośnie... Już kolorów nawet dostaje! :-D

8 komentarzy:

Czort pisze...

Cóż botaniki nie znacie. Już raz korygowałem - idąc za ciosem tym razem też muszę - duży to będzie ale niestety nie okrąglutki a ostry - tak już niestety palmy mają - ostre liście.

Bart pisze...

Ale się czepia no!
To tak coś tam kiedyś było i tak się teraz mówi przecież no!

momo pisze...

śliczny. ja próbowałam coś naśladować, ale zapomniałam podlać, więc mi nie wyrosło... :P

Bart pisze...

Aaaaa bo to do takich bestii to dobrze jest coby im impulsa rozwojowego zapodać, wprzódy wrzątkiem zalać na kilka sekund a potem w wodzie trzymać, którą z oczywistych względów należy zmieniać - ale w temp. pokojowej.
O nasionka nietrudno. Są w sklepie z daktylami z pestkami. Buuuuuhahaha!

Czort pisze...

Nakłuwanie, przecieranie ostrym piaskiem, nacinanie a także chemicznie poprzez zwęglanie okrywy w stężonych kwasach - gorącej wody nie polecam.

Bart pisze...

No proszę!
Ki czort znowu?! No ale ma Pan rację, generalnie, co do naruszenia struktury pancerza... :-)

Co do gorącej wody, to może i nie najlepsze ale wyszedłem z założenia, że lekkie przetrzebienie z potencjalnego kurestwa mogące powodować pleśń, nie jest takim najgorszym pomysłem. Pytanie czy to realizuje mój zamysł... W sumie nie wiem. Tak sobie ubździłem...

momo pisze...

nie no, ja je w ciepłej wodzie trzymała niedaleko kaloryfera, aż zaczęły puszczać takie tyciusie pędy, ale zapomniałam i woda odparowała i zdechły :P jak sobie przypomniałam o nich, to już truchełka leżały...

Bart pisze...

Aaaa no to brak mi słów...
:-D