środa, 17 grudnia 2008

Przyszło na świat!

Daktyle baby wylazło z ziemi!!!!!
Prawie dwa miesiące mu to zajęło ale w końcu jest! Pierwsze przyszło na świat! Nawet nie zauważyłem kiedy ale póki co rośnie jak na drożdżach...
No to jeden pieniek pod przyszły hamak już rośnie. :-D

6 komentarzy:

momo pisze...

w pierwszej chwili uznałam, że to jakaś micha z jakimś Twoim podejrzanym jedzeniem. o rety, another one bites the dust, chciałoby się rzec :P

wojt pisze...

no ja tez pomyslalem, na pierwszy rzut oka, ze to jakies makielki, czy tam inna swiateczna potrawa z makiem;)

Bart pisze...

He he he! No to ładnie! Podejrzane jedzenie! Ja nic podejrzanego nie jadam!

Tak sobie pomyślałem o wigilii i jak to będzie, kiedy na wigilijnym stole zabraknie tradycyjnego sushi?
Zemsta jest słodka... He he he!
A tak na poważnie, to to naprawdę fajnie Ci wychodzi!

Bart pisze...

Jakie makiełki???????????
Kutię się jada a nie jakieś tam makiełki! ;-)

momo pisze...

ekhem, ekhem, u nas to może kutię, ale u moich in-laws to makiełki. :) mi to rybka, bo ja maku nie jadam: yuck! w tym roku sushi będzie u mnie, bo do f-ka nie jadę.

Bart pisze...

He he! Ależ ja już wykrzywiony jestem!
Pod tym myślnikiem pomiędzy 'f' i 'ka' wstawiłem 'uc'...

No wiem, że nie jedziesz bo się już dawno temu odgroziłaś... A mak to dobry na sraczkę!