sobota, 20 grudnia 2008

No tego to przecież nie dam rady z połykiem...

7 komentarzy:

Cma pisze...

no wiesz?
A tak wdziecznie sie ta ''piekna'' do tej bestyji nachyla..
To taka disco version Chylinskiej..

bol w uszach czuje..
i w oczach.
Pozdrawiam Cie.
Chcialam poobserwowac,ale opcji nie widze.
unfortunately:)

Bart pisze...

He he!

A co chciałaś poobserwować?

Wojtek pisze...

KOSZMAR! pozdrawia Abiekt :)

Bart pisze...

Intryg się zachciewa, tak?

A to cytat z tego, co mnie tak bardzo zaaferowało...

Blog zatytułowałem "Abiekt....", tak więc powinienem wytłumaczyć czym/kim jest abiekt. Termin ten wprowadziła do obiegu Julia Kristeva, francuska psychoanalityczka, literaturoznawczyni, filozofka. Abiekt to termin przeciwny obiektowi.

Gdy obiekt jest wizualny i materialny to abiekt jest czymś co istnieje, a jednocześnie wykracza poza materialny świat. Przykłady? Trup, wampir (przez wiele wieków ludzie uważali, że istnieją), ale też i homoseksualista.

Abiekt to:

one of those violent, dark revolts of being, directed against a threat that seems to emanate from an exorbitant outside or inside, ejected beyond the scope of the possible, the tolerable, the thinkable

Julia Kristeva, Powers of Horror: An essay on abjection, tłum. L.S. Roudiez, New York, 1982

Źródło: http://abiekt.blogspot.com/2007/08/czym-jest-abiekt-mae-wyjanienie.html

Bart pisze...

I żeby sobie nie myślał, że nie wiem kto tego autorem jest...

Czort pisze...

Polski opis nie trzyma fasonu - trup jest materialny homoseksualista /żywy w domyśle/ tym bardziej - wampir no sam nie wiem - trzymając się opisu typowe abiekty wg mnie to uczucia 1.istnieją 2.wykraczają

Bart pisze...

No to panowie zjedzta się nawzajem. ;-)