poniedziałek, 22 grudnia 2008

Marry, Happy, Feliz, czy jeszcze jak...

O 12:00 odjeżdża mój pociąg... Aaaaaaaaa!!!

Wszystkiego dobrego!

Bart

9 komentarzy:

Czort pisze...

Szczęściarz - ja jeszcze dziś ku chwale kapitalizmu do końca dnia.

Bart pisze...

O tej godzinie to już chyba luzik u Pana, co?:-D

A ja już u rodzinki... ;-)

Czort pisze...

Spoko luz i spontan - nareszcie!
Miłego pobytu u rodzinki.

Bart pisze...

No to milusio! :-)

Wzajemnie, miłych świętów!

Czort pisze...

Wolałbym aby było raczej odjazdowo a nie milusio - może się upiję? ;-)
PS. Obwieszałem dziś światełkami choinkę na dworze - zmarzłem jak cholera - przeraźliwie dmie z północy - może by Waćpan nachuchał troszkę - wychodząc choćby na papieroska.

Bart pisze...

Może być 'odjazdowo'. Kwestia nazewnictwa.

Dmuchać nie mam zamiaru. Co najwyżej mogę do pieca dorzucić! He he he...
Ale cieplutko dzisiaj było! 5 stopni!
Szedłem do sklepu, tzn. schodziłem z górki na dół, w kierunku Zalewu i tak dęło, że mało mnie nie zmiotło ale to było tak przyjemne, że no po prostu miodzio! Zimno, ale jednocześnie czuć powera... :-D
Także należy się cieszyć z północnych wiatrów... :-))))

Czort pisze...

Na Mazowszu było chyba 2.
Piec hmm zatrułbym się pewnie spalinami a nie korzystał z ciepła stąd myśl o nachuchaniu :-)
PS Też jestem fanem spacerów przy silnym wietrze - natomiast szamotania się z przewodami stając w miejscu chyba nie do końca.

wojt pisze...

Merry Xmas, Barciu!

Bart pisze...

X-mena jakiegoś by pożyczył... ;-P

Dziękuję i wzajemnie! Miłych...