czwartek, 20 listopada 2008

No i coś miłego

W tym całym pierdolniku dookoła wydarzyło się dzisiaj coś, co mnie mocno podbudowało.
Niby to takie banalne ale jakie miłe!
Swego czasu, a będzie tego parę latek, gdy prowadziłem działalność edukacyjną w zakresie podstawowego narzędzia biurowego jakim jest Excel, opracowałem m.in. materiały, tu konkretnie chodzi o materiał ćwiczebno-teoretyczny w postaci arkusza kalkulacyjnego.
Dzisiaj oto właśnie napisała do mnie koleżanka z TP i powiedziała, że natknęła się na jedno z moich dzieł i że bardzo jej się przydało.
Czyż to nie miłe?!
No naprawdę, lepiej się poczułem. A jak miło, że są ludzie, którzy jeszcze potrafią się dzielić informacją!
Aż mnie coś zaciekawiło... W tych materiałach są zaszyte makra - tzw. szpiegi, które służyły mi do monitorowania drogi tych materiałów, użytkowników i w ogóle, do analizy audiencji, że tak to określę. Ciekaw jestem czy na serwerach jakichś roszad nie porobili, bo jak nie, to szpiegi dalej działają. Się kiedy wybiorę to sobie zgram pozakładane logi. A tak, z czystej ciekawości. :D

2 komentarze:

momo pisze...

Bartuś, Ty wstrętny szpiegu gospodarczy ;p

Bart pisze...

To nie szpiegostwo. To badanie własnej działalności. :D