środa, 1 października 2008

Wrocek

No pierwszy raz tu jestem to muszę się trochę popodniecać...
Ja wiem, że wszyscy już to znają ale co ja na to poradzę? Zawsze byłem opóźniony...

Ołówek i kredka...


No i jeszcze kilka klocków, podobno również akademików...



Reszta, jeśli uda się cokolwiek wycisnąć, z tego, co zrobiłem, będzie później.
Teraz lecę robić to po co tu w ogóle przyjechałem...

Miłego pluchowatego dzionka! A to przecież kołderka powinna być i nic więcej... Hmmm...

2 komentarze:

wojt pisze...

No wlasnie, first things first! :)

Bart pisze...

He he!