niedziela, 19 października 2008

Się urodziły!

No daktyle się wzięły i urodziły!
Takie najprawdziwsze na świecie! Najpierw je zeżarłem a pestki, których jakby niekoniecznie chciałem szamać, wrzuciłem do wody. No i proszę!
Brand new babies!



A to wszystko zasługa wspomnianej opieki. :-D

Kocia! Ja też jeszcze będę miał hamak rozwieszony między drzewami daktylowymi, oj zobaczysz jeszcze. Pewnie kiele 60-tki będziesz ale zobaczysz... Już na szydełku zacznę go dziergać.

W bezpestkowych pomarańczach też znalazłem pestki...
Może w tej chałupie, jako, że nie ma tu gazu, to cosik w końcu cytrusowego wyrośnie... :-P

6 komentarzy:

momo pisze...

ja się pytam, jaki jest związek między gazem a cytrusami. męczy mnie to, odkąd przeczytałam, a więc od przedchwili. no, wyrzuciłam to z siebie. ;)

Bart pisze...

No się naczytałem, że cytrusy marnieją aż do ostateczności z powodu gazu ziemnego. Są na niego bardzo wrażliwe i dawki, których my ani nie wyczuwamy, a tym bardziej nie zbliżają się do granicy stworzenia tzw. mieszanki wybuchowej, po prosu je wykańczają.

momo pisze...

myślisz, że mandarynki mogły mi parę lat wstecz wyzdychać z powodu kuchenki gazowej? a to ci! to mogę zwolnić imć rutkowskiego z wyjaśniania tej sprawy, alem oszczędziła!

Bart pisze...

Myślę, że możesz zwolnić Pana R. z odpowiedzialności za wyjaśnienie tej sprawy.
Ja przez kilka lat w ostatnim mieszkaniu bezskutecznie próbowałem z cytrynami, pomarańczami, mandarynkami... pestkowymi i kupowanymi i dupa!
No co jak co, ale kwiatki to ja umiem hodować i naprawdę coś w tym musi być.
Się doliczyłem, że tych daktyli to może być cała hodowla. Cztery mi kiełkują a ziarenek jest pięć. Może będzie nawet 5/5 ale nie dotykam bo podobnież cierpliwość popłaca... ;-)

marta pisze...

ha! a ja hamaka dziergać nie muszę, bo mam taki fachowy supermocny, co go maniek z brazylii kiedyś przytachał. przytachał i do tej pory nie zamontował na ganku, na pewno czeka na palmy...

Bart pisze...

No tak! Ale zobaczysz jaki ten mój hamaczek będzie... dla lalek kurwa będzie! :-D