wtorek, 14 października 2008

Się nie interesowałem

więc w sumie to nawet nie wiem ale tak dzisiaj w radio usłyszałem newsa odnośnie jakiegoś wsparcia finansowego instytucji różnorakich europejskich w związku z tzw. krachem na rynku...
No i kurwa niech mi kto powie jaka jest różnica między sytuacją kryzysową kontynentalną czy światową a krajową? Mam tu na myśli oczywiście te biedne stocznie. Jak my chcemy bronić własnego interesu to jest be, ale jak ktoś inny chce bronić swojego to wtedy jest dobrze.
A chuj mnie to obchodzi. Chceta to rozpierdolta wszystko w drobny mak! A tak w ogóle to najlepiej tak rozpierdolić bez zastanowienia. Natenczas efektownie to wychodzi...

Brak komentarzy: