środa, 3 września 2008

Poranne mądrości...

Właśnie zdałem sobie sprawę jak bardzo ograniczony jestem w swojej ekspresji...
Leci właśnie w eeeeereeeeemeeeffffeeeefeeem kawałek Bonnie Tyler Holding On For The Hero.
No i w pewnym momencie jest taki efekt dźwiękowy z takim uderzeniem, i tak sobie siedzę przy tym kompie, czytam, słucham i tak mi przed oczami nagle, w momencie tego uderzenia, pokazuje się taki obrazek jak tak w tym momencie taki wykop nogą w powietrze robię... Kurwa ależ ja popierdolony jestem! No i teraz mi się przypomniała Bridget z tą gazetą, nawalona, w piżamie... żałośnie, aczkolwiek uroczo zawodziła.

Kac mnie jeszcze męczy a wstałem przed 6:00... samorzutnie!
Kurwa - zajebałem wczoraj od jakiegoś Turka pokal z nadrukiem Królewskie. A myślałem, że taki grzeczny jestem... Kebab był pierwsza klasa!

Brak komentarzy: