wtorek, 2 września 2008

No i niech mi kto teraz powie...

Że coś ze mną nie tak... no przynajmniej jeśli chodzi o wagę...
Trochę będę okrutny ale po tym co sam ze sobą wyprawiłem swego czasu, doszedłem do wniosku, że ludzie mogliby o siebie trochę zadbać. Naprawdę niewiele trzeba a efekty są porażające!
Klika koleś. 185 cm, 98 kg. No to jakby oczywistym jest, że to przegięcie no ale wpisuje google'owi BMI i liczymy. No tak. Jak się należało spodziewać, do I stopnia otyłości już naprawdę niewiele brakuje...
No ale patrzę na linkę i stoi tam Oblicz wagę idealną dla Twojego wzrostu. Swoją drogą jakież to muszą być skomplikowane obliczenia...? Gradienty, macierze, funkcje uwikłane... O równaniach różniczkowych nie ma co w ogóle wspominać...
No i podaję swój wzrost i mam wynik:

Dla Twojego wzrostu waga idealna wynosi:

według wzoru Lorentza 70.3 kg,
według wzoru Broca 69.3 kg.


Pomiar z wczoraj to 69.2. I co, tak źle? A było mi marudzić, że za chudy jestem?
Woda na młyn...

W każdym razie zasadniczo jak tak się szwędam to czasem patrzę na te twarze bez wyrazu, trochę jakby mongolizm, że też przeterminowanego terminu użyję...
No i tak patrzę w te twarze i próbuję sobie wyobrażać jak taki człowiek mógłby wyglądać, gdyby tylko nie miał podgardla i wielu inny tworów zniekształcających rzeczywistość. Po co komu krzywe zwierciadło? No i faktem jest, że tyle pięknych postaci by było na ulicach, że aż się rozmarzyłem...
Czy te promowane w mediach chude szczapy to naprwadę coś takiego wbrew naturze? Nie mówię oczywiście tu o anorektykach czy -czkach ale o naprawdę granicach tzw. normy.
Wujo kiedyś mi powiedział żebym rzucił palenie. Że po co ja w ogóle palę? Przecież rzucenie palenia to taka prosta sprawa! On też kiedyś palił. Ja mu wtedy na to, że prędzej schudnę niż rzucę palenie. No i stało się. On jest gruby jak czterech takich jak ja a ja sobie palę fajki. I tak sobie myślę, że naprawdę, to co dla jednych jest proste, dla innych może być górą nie do pokonania. No a przynajmniej się tak wydaje. Też kiedyś rzucę palenie ale nie nadszedł jeszcze dla mnie ten czas. Jakby nie wszystko naraz.
Ale nie zmienia to faktu, że miło by było, gdyby tak ludzie troszkę o ten swój look zadbali...
No i nie rzucali fochów na widok osoby palącej...

Brak komentarzy: