piątek, 26 września 2008

Czy to duma?

No i nie mogę!
Się chciałem zorientować w definicji dumy, bo ostatnio tak mam, że czasem weryfikuję swoje rozumienie pewnych pojęć.
No i tak się złożyło, że google pokazały w wynikach coś co absolutnie mnie zaabsorbowało...

Bąk – miły, ciekawy, otwarty na propozycje interesujący owad, który inteligencją przerasta człowieka. Jego głównym zajęciem jest bzykanie na wszystko co porusza się wokół. Prostsza definicja: Bąk powietrze z dupy o zapachu kupy. Bąki mają w zwyczaju śmierdzieć i działają drażniąco na oczy, skórę i nos.

Chciałem tu zapodać dalsze ciekawostki z tejże definicji ale tego jest tyle, że się zastanawiam kto to stworzył? Kim musi być osoba, która po pierwsze się takim czymś interesuje, a po drugie ma tyle czasu żeby to zredagować (to jest naprawdę długaśne!)

No dopsz. Link do definicji pod słowem Bąk jest jakby kto przeoczył.

W każdym razie wracając do tego po co tu przyszedłem, chciałem powiedzieć, że dzisiaj udało mi się przeprowadzić kilka naprawdę merytorycznych rozmów. Jestem dumny i blady, bo to w końcu nowe zajęcie, nowa branża i w ogóle wszystko nowe, że czad komando!

Jakby co, to definicji dumy jeszcze nie sprawdziłem... Kiedy indziej. Po tym bąku już mi się odechciało.

Brak komentarzy: