niedziela, 24 sierpnia 2008

Zestaw bloggera



1) firmowy kubek
2) zapas fajek
3) popiołka
4) kabel do aparatu
5) no i oczywiście niewidoczny tu, ale obecny tuż obok, laptok

Niechcąco się wdzierają inne graty no ale jak kto ma u siebie burdel to potem się niech nie dziwi.

4 komentarze:

jasper c. pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
jasper c. pisze...

1. Znajomy artysta fotografik o prawie ogólnopolskim znaczeniu uczył mnie, że zanim cokolwiek się zrobi należy zrobić porządek na planie. To genialna, acz prosta rada. Porządek na planie jest niezwykle trudny do osiągnięcia, bo aparat widzi szerzej, niż nam się wydaje ( nam początkującym).
2. Pal cienkie
3. Tekst o ekshibicjonizmie wzięłam do siebie i chyba zwinę bloga :)
P.S. Poprzedni wpis usunęłam, bo napisałam ekshibicjonistę z "x", czego bym sobie nie wyabczyła.
Zaraza sie szerzy. Zaraza x.
:D

Bart pisze...

Ło jezusicku! No tom się był ubawił! :-)))

Tak. Plan zdjęciowy zdecydowanie należy uprzątnąć i czasem mi się nawet zdarzy. Tym razem jednak miało być naturalnie, także jest ok. W każdym razie, to rzeczywiście cenna uwaga i warto o tym pamiętać, nawet jeśli się nie ma, tak jak ja, w nawyku jakiegoś szczególnego porządku...

Bloga za żadne skarby nie zwijaj proszę! No chyba, że ekshibicjonizm nie jest jedynym powodem...

P.S. A to ja na tą zarazę, tym razem, nie zwróciłem nawet uwagi. Natomiast postanowiłem baczniej wyglądać objawów u siebie.

Bart pisze...

Tego wystającego peta też chciałem mieć... ;-) Inaczej to bym umył popiołkę... :-D