sobota, 30 sierpnia 2008

Miły dzionek

No. To poza tym, że dzisiaj sobie w końcu pospałem, to dzionek był bardzo leniwy i sympatyczny.
Słonko przyświecało jak trzeba.
W ogrodzie dopadłem trochę jeżyn...


No więc nie było co czekać i powstało...



Teraz lecę na piwko z ciachem i wogóle... Jeszcze tylko BPOD...

Brak komentarzy: