piątek, 2 maja 2008

vale

Dla niewtajemniczonych - vale to znaczy dobra po inszemu.
Bobra. Se poczytałem ździebko. Kwartał odwaliłem. Sporo pan doktor pisze a ja kurwa nigdy czytać nie nauczony poprawnie. W dodatku monitor chujowy ale za to klawiatura lepsza niż poprzednio.

Znalazłem jeszcze jeden zajebisty kawałek. The Man With a Child in His Eyes ale bez wokalu. Samo piano! Boskie!


Bobraoc. Pchły na noc. Karaluchy pod poduchy, pawiany na ściany, żyrafy do szafy a rak to tylko tak kurwa udaje...

Brak komentarzy: