poniedziałek, 21 kwietnia 2008

Sunset

No jak już mi tak dobrze idzie to jeszcze jedno... mój chyba najulubieńszy kawałek z całej produkcji Kejti - Aerial bo to dwupłytowe dziadostwo. Mówię chyba bo to jest album tak skonstruowany, że cholernie ciężko się zdecydować, który kawałek się podoba najbardziej. W sumie to i nie musi być tego jedynego... zupełnie jak z chłopem... kcem ale nie mogie, tudzież inne nie potrafię...
me pusé confuso
no te pongas triste, el mundo te ama


No dobra. Już nic więcej nie będę tu wciskał bo się tylko objawy bardziej uwydatnią. Jeśli podoba się powyższy klipek to polecam jeszcze Nocturn, który też kurewsko długaśny jestże.

Brak komentarzy: